Przez lata mBank był drugim, zaraz za PKO BP, najchętniej pozywanym „frankowym” podmiotem w Polsce. W ostatnich kwartałach władze banku intensywnie pracowały nad wyjściem poza podium – i ich trud się opłacił. Jeszcze we wrześniu 2024 roku mBank miał 19,5 tys. spraw frankowych w sądach, obecnie sporem sądowym jest objętych 7 411 umów, co stanowi spadek o 26 proc. kwartał do kwartału. Trudno nie łączyć tego faktu ze wspomnianą już wcześniej strategią podmiotu, polegającą na akceptacji wyroków wydawanych przez sądy I instancji. Banki udzielające kredytów frankowych w tym m.in. mBank zdecydowały się wykorzystać okres rekordowych wyników finansowych w 2025 r i zaczęły proponować swoim klientom lepsze warunki ugód, zwłaszcza na etapie procesowym jak i przedprocesowym gdy klient nie złożył jeszcze pozwu wobec banku który to pozew mógłby oznaczać egzekucję komorniczą wobec banku jako dłużnika z tytułu nieważnej umowy frankowej. Strategia banku wiąże się także bezpośrednio z faktem, iż do końca września 2025 r. zrealizował on prawomocne wyroki dotyczące 13 495 kredytów indeksowanych kursem CHF, z czego tylko 168 wyroków było korzystnych dla banku. Wynika z tego, że w 2025 roku mBank przegrywa aż 98,9 proc. postępowań o kredyty udzielone we franku szwajcarskim. Polityka ugodowa banku wobec swoich wierzycieli w postaci uprzednich klientów banku może odbić się bezpośrednio na kierowanych do egzekucji sądowej we właściwości rewirowej mBank S.A. (Warszawa Wola) sprawach egzekucyjnych do Komornika Sądowego dla Warszawy Woli w Warszawie.